Piękna rezydencja w stylu belle epoque


Jeżeli kochacie styl prowansalski, to nie pozostaniecie obojętni na uroki tej pięknej rezydencji. Wpadniecie w zachwyt nad pamiętającą czasy belle epoque bryłą domu i dacie się zaczarować klimatycznemu wnętrzu.

tekst: Anna Apps, zdjęcia: Hervé Hôte, projekt wnętrz: Nina Laty, projekt architektoniczny: David Price Design


Ta położona niedaleko Nicei willa w stylu belle epoque jest nie tylko piękna, ma też bardzo ciekawią historię. Była domem ekscentrycznej księżnej Saint Albans, podczas II wojny światowej stała się miejscem spotkań brytyjskiego wywiadu, a jej przedostatnimi właścicielami byli ekscentryczny artyści. Dziś jest domem francusko-angielskiej rodziny z dwójką małych dzieci.

DAWNYCH EPOK CZAR

Nowi właściciele rezydencji zachwycili się bryłą domu. Urzekła ich kamienna fasada, pastelowe okiennice, kute balustrady i stara oryginalna dachówka. Wiedzieli, że będą musieli dostosować willę do potrzeb czteroosobowej rodziny, ale chcieli zachować klimat tej pamiętającej belle epoque posiadłości. Do pomocy przy renowacji domu zaprosili projektantkę wnętrz Ninę Laty ze studia David Price Design oraz czołowych architektów tej specjalizujące się w prowansalskich klimatach pracowni.
POD PALMAMI
Dom położony jest na obrzeżach miasta Vence, niedaleko Nicei. Jak przystało na luksusową rezydencję ma duży basen i rozległy ogród. Poprzedni właściciele zadbali o nasadzenia i drzewa, dzięki czemu obecni gospodarze mogą pochwalić się wysokimi palmami, które dają przyjemny cień. Znajdziemy tu też ozdobne trawy, agawy i oczywiści lawendę. Latem ogród tonie w kwiatach, których zapach przenika do wnętrza domu.

W NIEBIESKIEJ TONACJI

O ile ogród nie wymagał wielkich nakładów pracy, to wnętrze domu musiało zostać dostosowane do potrzeb czteroosobowej rodziny. - Chcieliśmy zachować klimat oryginalnego domu, ale jednocześnie dostosować przestrzeń do codziennego życia gospodarzy i ich małych dzieci - mówi Nina Laty. - Gospodarze lubią przestronne i jasne wnętrza, zależało im też na wprowadzeniu do domu kolorów: pastelowych zieleni i błękitów, a także energetycznych oranży i żółcieni - tłumaczy projektantka.

WIĘCEJ PRZESTRZENI

Sama bryła domu nie została przebudowana, powiększono jedynie jej prawe skrzydło, w którym mieści się kuchnia i jadalnia. Dodano też duże, przesuwane, panoramiczne drzwi oraz okno, aby w pełni wykorzystać naturalne światło i otworzyć wnętrze na ogród. Zaś na piętrze wyburzono ścianę między dwoma pokojami, dzięki czemu powstała duża sypialnia dla gospodarzy. Poddasze także uległo metamorfozie, zamiast pracowni malarskiej jest tu domowe dormitorium z pięcioma łóżkami oraz przestrzeń do zabawy dla dzieci. Teraz najmłodsi członkowie rodziny mogą zapraszać swoich ulubionych kolegów i koleżanki na weekendy.

ZA PROGIEM

Do domu wchodzimy dużymi drzwiami, które prowadzą do obszernego korytarza. Pomieszczenie, tak jak i reszta domu, ma ponadstandardową wysokość, która sprawia, że hol wydaje się dostojny i elegancki. Poczucie to wzmaga się dzięki zawieszonemu naprzeciw wejścia lustru, które powiększa optycznie i tak sporą przestrzeń korytarza. W zwierciadle odbija się piękny kryształowy żyrandol, który gospodarze kupili na targu staroci w Nicei. Podłogę wyłożono tu błękitno-kremowymi płytkami, ułożonymi tak, aby imitowały dywan.

KLASYKA I NOWOCZESNOŚĆ

Po prawej stronie od wejście jest salon. Tutaj uwagę zwracają pomalowane na niebiesko półki z książkami. Kolejnym atutem salonu jest kominek, nad którym zawieszono lustro w ozdobnej złotej ramie. Na podłogę architekci wybrali kamień zapewniający chłód w upalne letnie dni. Kolor wprowadzają tu błękitne regały oraz ułożona do połowy ścian boazeria w takim samym odcieniu. Fotele także nawiązują do marynistycznej kolorystyki wnętrza. Dla przeciwwagi obok nich ustawiono kremową sofę. Lekkości dodają piękne, barwne poduchy uszyte z tkanin marek Dédar i Pierre Frey. Całość splaja dywan ze wzorem w niebiesko-kremowe romby. W salonie umiejętnie połączono klasyczne meble z bardziej nowoczesną stylistyką - nad prostym stolikiem kawowym marki JBC zawisł piękny kryształowy żyrandol.

PROWANSALSKIE KLIMATY

Na prawo od salonu znajduje się rozbudowane skrzydło domu, w którym mieści się jadalnia i kuchnia. Utrzymane w prowansalskim klimacie meble zostały pomalowane na subtelny odcień błękitu. Centralnym punktem pomieszczenia jest duża wyspa, która służy jako kącik śniadaniowy. Obok ustawiono owalny stół, wokół którego stanęły krzesła marki Pinch. Na parterze zaplanowano także gabinet - usytuowany na lewo od holu głównego, pokój telewizyjny i pokój zabaw dla dzieci. Na górę prowadzą piękne schody z ciemnego drewna z żelazną balustradą, która nawiązuje do stylistyki belle epoque. Na piętrze zaplanowano pięć sypialny i cztery łazienki. Największy pokój to oczywiści master bedroom. Sypialnie dzieci i gościnne są nieco mniejsze, ale równie komfortowe.

KTO ZA TYM STOI
David Price Design 
www.davidpricedesign.com
Działająca od 25 lat pracownia architektoniczna z siedzibą w Mougins (Lazurowe Wybrzeże). Studio specjalizuje się w rynku nieruchomości luksusowych. Oprócz projektów rezydencyjnych ma na swoim koncie realizacje z zakresu architektury krajobrazu i inwestycje komercyjne.