Nadmorskie inspiracje

Granaty, turkusy i błękity są postawą marynistycznych aranżacji. Jednak żadna nadmorska rezydencja nie może się obyć także bez bieli, drewna i charakterystycznego wzoru w paski.

Morskie inspiracje nigdy nie wychodzą z mody. A co ważne, nie musimy być dumnymi właścicielami domu na wybrzeżu, aby marynistyczne klimaty wprowadzić do swojego salonu, jadalni czy sypialni. Wystarczy odrobina fantazji i odpowiednie dodatki, aby zamienić neutralne czy szare wnętrze w nadbrzeżną przystań z klimatem. Najważniejsze jest odpowiednie tło, w tym wypadku najlepiej aby było białe lub szare, sprawdzą się też odcienie beżu i kawy z mlekiem. Jak wynika z badań prawie 90 procent z nas ma właśnie ściany w takich odcieniach. Dlatego marynistyczna aranżacja nie będzie wymagać dużych przeróbek. Tak przygotowane wnętrze musimy następnie wypełnić meblami, najlepiej prostymi - drewnianymi lub bielonymi. Tapicerowane kanapy, fotele czy pufy powinny zachwycać naturalnymi tkaninami i odcieniami charakterystycznymi dla krajobrazu wybrzeża, czyli błękitami, granatami, bielą, szarością i ciepłym odcieniem piasku.

MORZA SZUM
Najtrudniej jest oczywiście sprawić, abyśmy - wchodząc do naszego wymarzonego wnętrza - oczyma wyobraźni słyszeli szum fal. Tutaj z pomocą przychodzą dodatki. Zacznijmy od porcelany. Biało-granatowe motywy są bardzo popularne, dlatego nie będziemy mieć żadnego problemu z doborem talerzy, spodeczków, kubków czy imbryków w rozsądnym przedziale cenowym. Najbardziej pożądana jest zastawa w paski lub jednobarwna, omijamy serwisy w kwiaty czy scenki rodzajowe. Kolejnym punktem na liście akcesoriów powinny być tkaniny, przede wszystkim lny i bawełny. Tutaj oprócz bieli i granatu warto kupić także kilka dodatków w odcieniach szarości. Pasy są oczywiście mile widziane, mogą być regularne, tej samej szerokości lub nieco bardziej bałaganiarskie i niesymetryczne. W naszej nadmorskiej przystani nie może zabraknąć plecionych koszy, lampionów i świec. Warto pokusić się też o kilka drobiazgów wprost nawiązujących do klimatu rybackiej wioski. Mogą to być zawieszone na ścianie stare sieci, spodeczki o kształcie ryb, czy poduchy z motywem kotwicy. Ważne aby nie przesadzić w tej dosłowności, bo wówczas aranżacja wnętrza stanie się kiczowata.

NA PLAŻY
Jeżeli mamy taras lub balkon, to nadmorskie klimaty warto przenieść także na dwór. Drewniane meble ogrodowe są doskonałą bazą takiej stylizacji. Jeśli są one ciemne, to wystarczy stół nakryć jasnym lnianym obrusem i rozłożyć na nim porcelanę z granatowymi akcentami. Na krzesłach wokół stołu warto położyć pasiaste poduchy, a na podłodze ustawić duże szklane lub wyplatane lampiony. Jeżeli w takim anturażu zaserwujemy naszym gościom rybę, to wszyscy będą mieli wrażenie, że w magiczny sposób przenieśli się na jedną z pięknych, dzikich plaż.